Watch videos with subtitles in your language, upload your videos, create your own subtitles! Click here to learn more on "how to Dotsub"

How does Mark see Jesus' death? #BigRead12 (Tom Wright)

0 (0 Likes / 0 Dislikes)
Jak Marek postrzega śmierć Jezusa? W 10 rozdziale Ewangelii wg Marka znajdujemy poruszającą scenę, w której dwóch braci, Jakub i Jan, dwóch z głównych zwolenników i uczniów Jezusa przychodzi do Niego z prośbą. Chcą zasiadać jeden po Jego prawej, a drugi po lewej ręce w Jego chwale O czym oni myślą? Myślą sobie: „Jesteśmy w drodze do Jerozolimy, Jezus najwyraźniej zostanie królem, to jest dość oczywiste. Będzie potrzebował zapewne jakiegoś ministra spraw wewnętrznych, innego od zagranicznych czy cokolwiek innego i - zgadnij co - my możemy wykonywać tę robotę z przyjemnością. Dzięki wielkie.” Jezus mówi im: „Nie macie pojęcia o czym mówicie.” I rzeczywiście, gdy czytamy dalej Marka dowiadujemy się, co ma On na myśli, ponieważ gdy w końcu Jezus jest intronizowany z napisem „Król Żydów” nad swoją głową, ktoś jest po jego prawej i lewej stronie, ale nie zajmują się te osoby rzeczami, które sobie wyobrażali Jakub i Jan – cierpią ten sam los ukrzyżowania, co Jezus. Wtedy więc Jezus mówi – powiedziawszy już braciom, że nie wiedzą, co plotą – przywołuje pozostałych uczniów, nieco zirytowanych przez Jakuba i Jana oraz ich prośbę i mówi im: „Słuchajcie, władcy pogan zajmują się tym w pewien sposób, ale my zrobimy to inaczej.” Dokładnie mówi: „Wiecie, jak to jest wśród narodów pogańskich – pomyślcie, jak ich tak zwani władcy postępują, dają dotkliwie odczuć władzę swym poddanym. Wysoko postawieni panoszą się między ludźmi. Nie w taki sposób będzie z wami – ktokolwiek chce być wielki pośród was, musi być waszym sługą i ktokolwiek chce zostać pierwszym, musi stać się niewolnikiem wszystkich. Nie widzicie tego? Syn Człowieczy nie przyszedł, by Mu służono. Przyszedł by być sługą, by wydać swoje życie jako okup za wielu.” I cały ów fragment, nie tylko ostatnia linijka, jest jedną z wielkich wskazówek odnośnie tego, co wg Marka się dzieje, gdy Jezus idzie na krzyż. To jest wskazówka, której możemy się uchwycić w drodze poprzez Wielki Post w stronę Wielkiego Tygodnia i tego straszliwego momentu, gdy Jezus zostaje rzeczywiście ukrzyżowany. Gdyż to, z czym mamy tutaj do czynienia nie jest po prostu teorią odnośnie tego, jak krzyż uzdalnia nas do bycia zbawionymi, choć i to jest tutaj, w samym sercu. Ale jest to wewnątrz tego wielkiego planu mającego postawić na głowie sposób, w jaki świat sprawuje władzę. Jak powiedziałem w pierwszym nagraniu z tej serii: gdy Jezus ogłasza, że Bóg ma zamiar zostać Królem, to nie stanie się to w sposób, jaki ludzie zakładają. Ludzie wyobrażają sobie, że jeśli Bóg obejmie kierownictwo, to wyśle czołgi, wyczyści to miejsce i wypędzi złoczyńców, a zastąpi ich jakąś formą sprawiedliwości, która będzie całkiem jasna i oczywista dla wszystkich. Cóż, Bóg ma zamiłowanie do sprawiedliwości, jednak droga do tej sprawiedliwości wiedzie nie przez panoszenie się, tyranię i zmuszanie ludzi do robienia jakichś rzeczy, ale jest to droga sługi. To z czym mamy tutaj do czynienia to to, co fachowo nazywamy teologią odkupienia, czyli dociekaniem tego, w jaki sposób ludzie są zbawieni poprzez Krzyż, zagnieżdżoną w redefinicji władzy, lub inaczej mówiąc w poglądzie Jezusa na teologię polityczną. Trudno nam to zrozumieć, ponieważ zwykliśmy rozdzielać te sprawy. To jak zostajemy zbawieni to jedna rzecz. To jak zajmujemy się polityką to inna rzecz. Ale nie jest tak w Nowym Testamencie, ponieważ nie było tak oczywiście w I wieku, jak i przez większość historii. Ale właśnie z powodu tego połączenia, jak i innych rzeczy, które tłoczą się tutaj (jeśli tylko czytamy Marka z otwartymi oczami i uszami), okazuje się dla nas bardzo trudne, by pojąć cały zasięg i głębię tego, co Marek próbował przekazać wyjaśniając śmierć Jezusa. Ale odniósłszy się do Jakuba i Jana w tej scenie, powinniśmy się chyba nieco cofnąć i zobaczyć jak ta Ewangelia działa wiodąc nas do tego momentu. Ewangelia wg Marka jest dość prosta w swej budowie. Pierwsze 8 rozdziałów tak naprawdę odnosi się do pytania „Kim jest Jezus?” i osiągają one swój punkt szczytowy, gdy Piotr mówi w Cezarei Filipowej w rozdziale 8: „Ty jesteś Mesjaszem, jesteś Tym, o którego chodzi, jesteś Królem, Bóg posyła Cię, byś przewodził Jego ludowi tak, jak zawsze pragnął.” Ale wtedy natychmiast Jezus zabiera się za to, by tłumaczyć im, że idą do Jerozolimy – i uczniowie myślą „Tak! Tak! Ma rację! Jeśli jesteś się Mesjaszem, musisz nas poprowadzić do zwycięstwa. Ty zostaniesz Królem, a my pozbędziemy się tych złych, zepsutych pogan raz na zawsze.” Ale Jezus ma na myśli inną bitwę i inny rodzaj zwycięstwa. I to jest coś, czego uczniowie nie potrafili zrozumieć, poszli dalej nie zrozumiawszy z tego nic, tak jak – szczerze mówiąc – my nie rozumiemy tego do dziś. Bóg zamierza zostać Królem poprzez śmierć Jezusa. Jak to ma działać? Jezus odsyła nas do tego, jak zwrócił się do Jakuba, Jana i innych: „Syn Człowieczy przyszedł, by wydać swoje życie jako okup za wielu.” Jak zwykle korzenie tego, co Jezus miał na myśli, znajdują się głęboko w Starym Testamencie: u Daniela – owszem, jak również u proroka Izajasza, tym razem w rozdziale 53 mówiącym o Słudze Pańskim zranionym za nasze występki i startym za nasze winy, abyśmy poprzez Jego śmierć, my, nie tylko Izrael, ale cały świat, mogli być wolni od całego zła, które przeniknęło aż do kości nas, nasze systemy i struktury. Izajasz 40-55 – to inny fragment (tak w ogóle wart przeczytania w czasie jednego posiedzenia), który w całości mówi Bogu, który zostaje Królem całego świata, przemieniając całe stworzenie. Jak to się dzieje? Poprzez dzieło Sługi. Jezus najwyraźniej nawiązuje dokładnie do tej wizji i Marek kreśli to w ten sposób: Krzyż i Królestwo idą ręka w rękę. To nie jest tak, że Jezus zaczął się zajmować sprawami Królestwa, a potem jednak zdecydował, że pójdzie na krzyż. Cień krzyża tak naprawdę pada tak na wcześniejsze rozdziały Ewangelii, jak i na jej dalsze części. I tak gdy Jezus w końcu przybywa do Jerozolimy, całkiem jasnym jest, że coś niezwykłego, coś doniosłego ma mieć miejsce. A On przybywa nie na wojennym koniu, ale jadąc na ośle, znowu przywołując starotestamentowy fragment, mianowicie z Zachariasza, w którym król przychodzi niosąc wieść o pokoju, ale ludzie tego nie chcą, w szczególności Świątynia i jej hierarchia tego nie chce. Oni urządzili sobie świat po swojemu i całkiem dobrze się z tym czują, nie ma potrzeby zmian.

Video Details

Duration: 9 minutes and 53 seconds
Country: United Kingdom
Language: English
Genre: None
Producer: Big Bible
Views: 35
Posted by: keryks on Jan 15, 2012

Professor Tom Wright encourages us to think about how Mark sees Jesus' death, designed for around halfway through 'The Big Read 2012'.

See more: http://bigbible.org.uk/big-read/bigread12/

Caption and Translate

    Sign In/Register for Dotsub above to caption this video.